Food hall w Krzywym Domku w Sopocie zamknięty od 30 września
Food hall w Krzywym Domku w Sopocie zakończy działalność wraz z końcem września 2026 roku, po ponad roku funkcjonowania. Według komunikatu Visit Sopot wielu odrębnych najemców gastronomicznych trudno było utrzymać przez cały rok. Właściciel budynku przygotowuje dla parteru nową, spójną formułę, ale jej nie ujawnił.
Food hall w Krzywym Domku w Sopocie przestanie działać 30 września 2026 roku. Informację o zakończeniu działalności po ponad roku opublikował serwis Visit Sopot, a zapowiedź zmian potwierdzają też media regionalne.
Sezonowość Sopotu zdecydowała o końcu formuły
W komunikacie czytamy, że utrzymanie przez cały rok wielu odrębnych przedsięwzięć gastronomicznych w jednej przestrzeni okazało się trudne w dłuższej perspektywie. Właściciel odchodzi więc od modelu food hallu. Według relacji Pulsu Gdańska zarządzający wskazali na wyraźną sezonowość: w szczycie sezonu ruch jest bardzo duży, ale poza nim zainteresowanie znacznie spada.
Czytaj teżBraki kadrowe na Pomorzu: transport, budowlanka, zdrowieLokalizacja przy Monciaku, głównym deptaku miasta, pozostaje największym atutem obiektu. Właściciel zapowiada nową, „bardziej spójną i całoroczną” formułę parteru. Nie podał, jaka to będzie koncepcja ani kiedy ruszy, a elementy gastronomiczne mogą w niej zostać.
Komentator ostrzega przed ofertą dla zamożnych
Autor INNPoland, który już w czerwcu krytycznie oceniał ten food hall, obawia się, że właściciel wybierze model „dla majętnego klienta”, podobny do warszawskiej Hali Koszyki. To jego opinia, a nie zapowiedź właściciela. Uważa, że takim torem poszła gdańska Hala Targowa Enjoy, w której według niego brakuje akcentów kuchni lokalnej i polskiej, a lokale są ciasne i głośne.
Hala przy Placu Dominikańskim 1 ruszyła 12 sierpnia 2026 roku. Jej właścicielem jest Apsys Polska, a rewitalizacja kosztowała 141 mln zł. Według serwisu Trojmiasto.pl działa tam 34 lokale: cztery restauracje, 17 koncepcji street foodowych, trzy bary i 10 stoisk handlowych. Na dole mieszczą się delikatesy, na parterze food hall, a na piętrze restauracje z obsługą kelnerską. W dniu otwarcia nie działały jeszcze m.in. The Dreamers Kuby Wojewódzkiego, Polana i Crazy Butcher. Autor zastrzega, że pierwsze wnioski biznesowe będzie można wyciągnąć dopiero po kolejnych wakacjach.
Ryga jako wzór dla Trójmiasta
Jako przykład dobrze działającego miejsca autor podaje Targowisko Centralne w Rydze, czyli rynek na świeżym powietrzu i pięć hal zbudowanych z hangarów niemieckich sterowców. W jednej z hal są stoiska z jedzeniem: łotewskie przysmaki, czebureki, dania uzbeckie i lokalne browary. Obok są lady z serami i wędlinami oraz rozbudowana część rybna. Zakupy łączą się tam z przekąską, a odwiedzają je zarówno turyści, jak i mieszkańcy.
Autor podkreśla, że nie da się skopiować ryskich hal w Sopocie. Jego zdaniem wzorem powinien być sam koncept: miejsce codziennych spotkań mieszkańców, zakupów dobrej jakości i atrakcji turystycznej jednocześnie.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Gdańsku.
Powiązane materiały
Turecki program pokazał Gdańsk. Porównał go do Amsterdamu
Ekipa tureckiego programu podróżniczego „Çok Gezenti” odwiedziła Trójmiasto, a najwięcej miejsca poświęciła Gdańskowi. Prowadzący Burak Akkul z żoną Sedą Akkul spacerowali po Głównym Mieście, zaglądali do Motławy i stoczni, a Gdańsk porównał do Amsterdamu i Liverpoolu. Materiał trafił na antenę tureckiej stacji tv2.
Rënk zbuduje halę w Gdańsku-Osowej. Pomorska żywność
Pomorskie Hurtowe Centrum Rolno-Spożywcze Rënk planuje w Gdańsku-Osowej halę magazynowo-produkcyjną o powierzchni zabudowy 3369 m kw. Wykonawcą została firma P&P, a budowa ma się zakończyć w drugiej połowie 2027 roku. Według wiceministra aktywów państwowych Grzegorza Wrony znajdą się w niej certyfikowane produkty z Pomorza.
Żagle z Gdańska w „Odysei” Nolana. Sail Service w filmie
Gdańska żaglownia Sail Service uszyła 15 żagli do filmu „Odyseja” Christophera Nolana. Trafiły na dwie filmowe floty, Odyseusza i Agamemnona, a największy z nich, przeznaczony dla wikińskiej repliki „Draken Harald Hårfagre”, ważył ponad 300 kilogramów. Zamówienie zrealizowano w około dwa miesiące, czyli szybciej niż zwykle.