Dar Młodzieży znów na morzu: sześć dni rejsu z uczniami
Żaglowiec Dar Młodzieży wypłynął z Gdyni w sobotę 26 września 2026 rano w sześciodniowy rejs po Bałtyku, bez zawijania do portów. Na pokładzie są studenci szkół morskich i uczniowie szkół ponadpodstawowych, biorący udział w rejsie z okazji stulecia Gdyni. Wyprawa zaczęła się trzy dni po powrocie statku z pięciomiesięcznej podróży przez Atlantyk.
Żaglowiec Dar Młodzieży wypłynął w sobotę 26 września 2026 rano w kolejny rejs. Tym razem to sześć dni na Bałtyku, bez zawijania do portów. Na pokładzie są studenci szkół morskich oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych, którzy płyną w ramach obchodów stulecia Gdyni. Organizatorem jest Uniwersytet Morski w Gdyni.
Uczniowie płyną jako pasażerowie
Część młodzieży jest na morzu po raz pierwszy. Igor z Zespołu Szkół Technicznych w Sopocie mówił przed rejsem o lekkim stresie i satysfakcji, że wreszcie naprawdę wypłynie. Sandra z Zespołu Szkół Administracyjno-Ekonomicznych w Gdyni wskazała, że obok stresu jest też radość.
Czytaj też„Babskie sprawy” w Auchan Gdańsk: odzieżowy pchli targUczniowie nie mają certyfikatów ani morskiego świadectwa zdrowia, dlatego mają status pasażerów i nie uczestniczą w ciężkich pracach pokładowych. Mają obserwować pracę statku i żagli oraz przygotować multimedialne relacje z wyprawy.
Komendant: kadeci dopiero co weszli na maszty
Komendant Krzysztof Kocyba przyznał, że nie wiadomo, czy uda się postawić żagle. Kadeci nie są jeszcze przygotowani, bo dopiero dzień wcześniej po raz pierwszy weszli na maszty.
Jesienny Bałtyk to według komendanta wyzwanie: „Po Atlantyku płynie się łagodnie, można to znieść. Natomiast na Bałtyku statkiem rzuca, szarpie”. Na pokładzie zapewniono wsparcie medyczne i środki przeciw chorobie morskiej.
Dyrektor Działu Armatorskiego i Praktyk Morskich uczelni, kpt. ż.w. Dariusz Jellonek, ocenił, że sześć dni to z perspektywy załogi krótki czas, ale dla osób pierwszy raz na statku będzie to „fajna przygoda”.
Trzy dni po powrocie z Atlantyku
Dar Młodzieży wrócił do Gdyni w środę 23 września po ponad pięciu miesiącach rejsu. Statek wyszedł z Gdyni 16 kwietnia 2026 i pokonał około 12 tys. mil morskich, dwukrotnie przecinając Atlantyk. Według Uniwersytetu Morskiego zawijał m.in. do Norfolk, Nowego Jorku i Bostonu, a 4 lipca wziął udział w międzynarodowej paradzie żaglowców z okazji 250-lecia niepodległości USA.
Uczelnia ogłosiła 24 sierpnia drugi przetarg na budowę następcy. Ma być większy, nawiązywać sylwetką do Daru Pomorza i pomieścić blisko 170 osób, w tym 120 praktykantów. Jellonek tłumaczył w Radiu Gdańsk, że pierwszy termin był zbyt krótki, bo stocznie mają wiele zamówień i nie zdążyłyby zbudować jednostki w dwa i pół roku.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Gdańsku.
Powiązane materiały
51. FPFF w Gdyni: czerwony dywan i walka o Złote Lwy
W sobotę 26 września przed Teatrem Muzycznym w Gdyni odbył się czerwony dywan 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Twórcy weszli na galę finałową, na której jury pod przewodnictwem Krzysztofa Zanussiego rozdaje Złote, Srebrne i Szafirowe Lwy. Wśród faworytów wymienia się „Przez ścianę” oraz „Ojczyznę”.
Złoty Klakier Radia Gdańsk 2026 dla „Czasu, który nie nadszedł”
Złoty Klakier Radia Gdańsk na 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni trafił do Julii Rogowskiej, reżyserki filmu „Czas, który nie nadszedł”. Jej pełnometrażowy debiut fabularny publiczność oklaskiwała 8 minut i 36 sekund, najdłużej spośród 16 filmów Konkursu Głównego. Statuetkę wręczono na Młodej Gali w Teatrze Miejskim im. Witolda Gombrowicza.
Turecki program pokazał Gdańsk. Porównał go do Amsterdamu
Ekipa tureckiego programu podróżniczego „Çok Gezenti” odwiedziła Trójmiasto, a najwięcej miejsca poświęciła Gdańskowi. Prowadzący Burak Akkul z żoną Sedą Akkul spacerowali po Głównym Mieście, zaglądali do Motławy i stoczni, a Gdańsk porównał do Amsterdamu i Liverpoolu. Materiał trafił na antenę tureckiej stacji tv2.