Gdańsk: pościg za kradzionym oplem, 27-latek w areszcie
Policjanci Oddziału Prewencji w Gdańsku zatrzymali 27-latka, który we wtorek 22 września uciekał przed kontrolą kradzionym oplem. Pościg z ul. Biegańskiego zakończył się na skrzyżowaniu ul. Lubuskiej i Pohulanki, gdzie auto uderzyło w drzewo i spadło ze skarpy. W samochodzie był kradziony katalizator, a sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie.
27-latek z Gdańska nie zatrzymał się do kontroli na ul. Biegańskiego i ruszył do ucieczki kradzionym oplem. Patrol Oddziału Prewencji Policji w Gdańsku zauważył auto we wtorek 22 września — jechało bez włączonych świateł. Po krótkim pościgu kierowca stracił panowanie nad pojazdem na skrzyżowaniu ul. Lubuskiej i Pohulanki, uderzył w drzewo, a następnie spadł ze skarpy.
Mężczyzna sam wyszedł z rozbitego auta i został od razu zatrzymany przez funkcjonariuszy. Jak przekazała policja, sprawdzenie danych wykazało, że gdańszczanin ma sądowy zakaz kierowania pojazdami. Szybko wyszło też na jaw, dlaczego tak bardzo chciał uniknąć kontroli.
Czytaj też„Ustąp pieszym”. Gdańsk rusza z kampanią o bezpieczeństwieOpel był kradziony i miał cudze tablice
Zatrzymany jechał samochodem pochodzącym z kradzieży. Opel miał założone tablice rejestracyjne nieprzypisane do tego pojazdu. W środku policjanci znaleźli kradziony katalizator, a dalsze czynności powiązały mężczyznę z kradzieżą dwóch takich części o łącznej wartości co najmniej 7 tys. zł.
Policja podkreśla, że to właśnie chęć ukrycia tych czynów była powodem ucieczki. Funkcjonariusze przez cały pościg wydawali kierowcy polecenia do zatrzymania przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych, lecz ten je ignorował.
Pięć zarzutów i recydywa, o czym mówi policja
— Okazało się, że gdańszczanin chciał uniknąć kontroli, ponieważ kierował kradzionym autem, złamał sądowy zakaz kierowania pojazdami, a w samochodzie przewoził kradziony katalizator. Podejrzany usłyszał 5 zarzutów za popełnione przestępstwa, za które w większości z nich odpowie w warunkach recydywy — mówi podinsp. Magdalena Ciska, rzeczniczka prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku.
Lista zarzutów obejmuje niezatrzymanie się do kontroli, złamanie sądowego zakazu, kradzież dwóch katalizatorów, używanie tablicy rejestracyjnej nieprzypisanej do pojazdu oraz paserstwo. Za większość z tych przestępstw 27-latek odpowie jako recydywista, co oznacza zagrożenie surowszą karą.
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie
Po zatrzymaniu mężczyzna trafił do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście sąd zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt tymczasowy. Za zarzucane mu przestępstwa grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Gdańsku.
Powiązane materiały
Port Gdańsk doposażył strażaków Floriana w nowy sprzęt
Strażacy z Portowej Straży Pożarnej Florian w Gdańsku dostali nowy sprzęt do działań ratowniczo-gaśniczych. Zarząd Morskiego Portu Gdańsk przekazał im 24 września aparaty ochrony dróg oddechowych, mierniki czterogazowe, kamerę termowizyjną, lampę i kamizelki ratunkowe. Doposażenie ma poprawić bezpieczeństwo samych ratowników i skuteczność akcji na terenie portu.
Gdańsk: ruszyła akcja „Ustąp pieszym” na chodnikach
W czwartek 24 września w Gdańsku rozpoczęła się kampania „Ustąp pieszym”. Miasto stawia 12 ekspozytorów w 21 lokalizacjach i przypomina rowerzystom oraz użytkownikom hulajnóg, że na chodniku i ciągu pieszo-rowerowym pieszy ma zawsze pierwszeństwo. Działania edukacyjne potrwają do 30 listopada, a w październiku i listopadzie wesprą je wspólne kontrole policji i straży miejskiej.
Turecki program pokazał Gdańsk. Porównał go do Amsterdamu
Ekipa tureckiego programu podróżniczego „Çok Gezenti” odwiedziła Trójmiasto, a najwięcej miejsca poświęciła Gdańskowi. Prowadzący Burak Akkul z żoną Sedą Akkul spacerowali po Głównym Mieście, zaglądali do Motławy i stoczni, a Gdańsk porównał do Amsterdamu i Liverpoolu. Materiał trafił na antenę tureckiej stacji tv2.