Niedziela, 27 września · Pomorze

Niedziela, 27 wrześniaPomorze

87. rocznica Polskiego Państwa Podziemnego. Historia z Pomorza

27 września 1939 roku w oblężonej Warszawie powstała Służba Zwycięstwu Polski – zalążek Polskiego Państwa Podziemnego, którego 87. rocznicę obchodzono w niedzielę. Dr Janusz Marszalec z Gdańska wyjaśnia, dlaczego ta konspiracyjna państwowość nie miała odpowiednika nigdzie indziej w okupowanej Europie, a Pomorze, wcielone do Rzeszy, było jednym z najtrudniejszych miejsc do jej budowania.

27 września minęła 87. rocznica wydarzenia, które w okupowanej Europie nie miało odpowiednika – powstania Polskiego Państwa Podziemnego. Zaczęło się w oblężonej przez Niemców Warszawie, gdzie 27 września 1939 roku gen. Michał Tokarzewski-Karaszewicz wraz z grupą oficerów Wojska Polskiego utworzył Służbę Zwycięstwu Polski – organizację, z której wyrosła później Armia Krajowa i cała konspiracyjna państwowość.

Obywatelskie porozumienie, jakiego nie było nigdzie indziej

Jak podkreśla gdański historyk dr Janusz Marszalec, w okupowanej Europie powstał wtedy twór, którego nie udało się odtworzyć w żadnym innym kraju. Były armie podziemne liczniejsze niż AK, były też większe formacje partyzanckie, jak jugosłowiańska czy sowiecka. Nie było jednak nigdzie indziej tak rozbudowanej formy obywatelskiego państwa, funkcjonującej równolegle pod okupacją niemiecką i sowiecką – z tajnym rządem, departamentami odpowiadającymi ministerstwom oraz podziemną armią. Jak zaznacza historyk, o wielkości tego tworu decydowało społeczeństwo gotowe do pracy w strukturach konspiracyjnych, nie tylko rozkazy z góry. Instytut Pamięci Narodowej potwierdza, że administracja Delegata Rządu na Kraj obejmowała 18 departamentów – od spraw wewnętrznych, przez informację i prasę, po pracę i oświatę – a Kierownictwo Walki Cywilnej prowadziło tajne sądownictwo.

Czytaj teżEPIC IMPRO: Kontynuacja – warsztaty impro w Gdańsku

Niemcy nie chcieli kolaboracyjnego rządu

Jesienią 1939 roku nie było jasne, jaki los czeka okupowaną Polskę – mówiło się nawet o jakimś państwie szczątkowym. Złudzenia szybko prysły: Niemcy nie potrzebowali polskiego rządu kolaboracyjnego ani współpracy polityków, a kraj podzielono na część okupowaną i wcieloną bezpośrednio do Rzeszy, do której trafiło Pomorze, Śląsk i Wielkopolska. Odpowiedzią na represje był masowy rozwój konspiracji. W 1939 roku nic nie było jeszcze przesądzone – o tym, że główną siłą podziemia stanie się Armia Krajowa, zdecydował polityczny instynkt do jednoczenia się wokół rządu na uchodźstwie, najpierw we Francji, potem w Wielkiej Brytanii.

Pomorze budowało konspirację w granicach Rzeszy

Najtrudniejsze warunki panowały na ziemiach wcielonych do III Rzeszy. Mimo to struktury podziemia powstały tam bardzo szybko – już w październiku 1939 roku zręby Okręgu Pomorze zaczął tworzyć emisariusz Dowództwa Głównego SZP płk Tadeusz Majewski „Śmigiel”. Jak podaje Muzeum Armii Krajowej, dowództwo okręgu, noszącego kryptonimy „Borówki” i „Pomnik”, ruszyło od kwietnia 1940 roku z siedzibą w Toruniu, a obszar działania pokrywał się z terytorium przedwojennego województwa pomorskiego i Wolnego Miasta Gdańsk, z podokręgami zewnętrznymi w Szczecinie i Królewcu. W drugiej połowie 1943 roku okręg liczył 17–18 tysięcy żołnierzy, a strukturami dowodzili kolejno mjr Józef Ratajczak, płk Rudolf Ostrihansky, płk Jan Pałubicki i mjr Franciszek Trojanowski.

Delegatura i Gryf Pomorski działały równolegle

Obok wojska funkcjonował pion cywilny. W grudniu 1940 roku gen. Władysław Sikorski powołał pierwszych Delegatów Rządu na Kraj: Cyryla Ratajskiego w Warszawie i Adolfa Bnińskiego w Poznaniu, odpowiedzialnego za ziemie wcielone do Niemiec. Delegatura poznańska nie przetrwała długo – rozbiły ją aresztowania, a sam Bniński został zatrzymany 26 lipca 1941 roku. Pomorska Delegatura działała dalej pod kierownictwem Antoniego Antczaka ze Stronnictwa Pracy, który na co dzień rezydował w Warszawie i regularnie dojeżdżał do Torunia, gdzie ekspozyturę prowadził Franciszek Rochowiak.

Jedną z najbardziej wyrazistych postaci pomorskiej konspiracji był Kaszub Bolesław Lipski, szef pionu bezpieczeństwa, który zwerbował ponad 3 tysiące współpracowników i ściśle współdziałał z Komendą Pomorskiego Okręgu AK. Był nieprzejednanym przeciwnikiem ustępstw wobec okupanta, zwłaszcza wpisów na niemiecką listę narodowościową. Wojnę przeżył, ale wolności nie doczekał – aresztowany w maju 1945 roku, został zamordowany 27 czerwca 1945 roku w więzieniu na warszawskim Mokotowie.

Pomorska konspiracja miała też własny, regionalny charakter. Tajna Organizacja Wojskowa „Gryf Pomorski” była największą na Pomorzu Gdańskim niezależną organizacją podziemną o charakterze wojskowo-cywilnym. Działała od połowy 1941 roku do końca marca 1945 roku, głównie na wsi i w lasach, a mimo oddolnego powstania uznawała zwierzchnictwo Naczelnego Wodza w Londynie. Muzeum Armii Krajowej wskazuje, że Okręg Pomorze i Gryf Pomorski ściśle ze sobą współpracowały, a struktury pomorskie prowadziły też działania wywiadowcze, w tym rozpoznanie ośrodka broni rakietowej w Peenemünde.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Gdańsku.

Więcej z działu Kultura

Cały dział

Tablice Sankiewicz i Budzyńskiego przy Fiszera 8 w Gdańsku

51. FPFF w Gdyni: czerwony dywan i walka o Złote Lwy

Guilty Pleasures Songs: live band party w Peronie 5

Tablica Marianny Sankiewicz-Budzyńskiej odsłonięta we Wrzeszczu

Najnowsze

Wszystkie

Nilsson o grupie PGE Wybrzeża: „dużo matematyki” w Lidze Europejskiej

Sport

Barbara Brzezicka gościem Radia Gdańsk, dziś debata polityczna

Wydarzenia

Babie lato w Gdańsku. Wyż przyniósł słońce i 20 stopni

Wydarzenia

SmartPass w Kościerzynie: przejścia same wykrywają pieszych

Samorząd
AI

Półmaraton w Gdańsku: korki na Grunwaldzkiej, zmiany w komunikacji

Wydarzenia
AI

27 pijanych kierowców zatrzymanych na Pomorzu w 24 godziny

Bezpieczeństwo

Rekord Polski Elżbiety Glinki na Półmaratonie Gdańsk 2026

Sport

Derby Lechia – Arka: sprzedano już ponad 20 tys. biletów

Sport

Gdańsk z lotu ptaka