Tramwaje PESA jak nowe. GAiT kończy remonty kolejnych Swingów
Trzy wyremontowane tramwaje PESA 120NaG Swing wróciły w ostatnich dniach do zajezdni Gdańskich Autobusów i Tramwajów we Wrzeszczu. Po tzw. naprawie głównej pojazdy mają nowe nadwozie, wnętrze i podzespoły techniczne, a ich stan odpowiada niemal całkowicie nowemu tramwajowi. To kolejny etap wieloletniego programu odnowy floty gdańskich Swingów.
Dwa odnowione tramwaje PESA 120NaG Swing kursują już po ulicach Gdańska od kilku dni, a 29 września 2026 roku do zajezdni Gdańskich Autobusów i Tramwajów (GAiT) we Wrzeszczu wrócił trzeci pojazd - wagon o numerze bocznym 1030. Spędził trzy miesiące w zakładzie remontowym firmy Saatz pod Grudziądzem, gdzie przeszedł tzw. naprawę główną. We wtorek trwały ostatnie prace przed jego powrotem na trasy, a dwa kolejne tramwaje są już u wykonawcy.
Wyremontowane pojazdy najłatwiej rozpoznać po całkowicie białych czołach karoserii - wcześniej biel łączyła się na przodach z czerwienią i czernią. Tramwaje otrzymały nowe szyby, tapicerkę, podłogi, poręcze, drzwi i lakier nadwozia, a także szereg elementów technicznych niewidocznych dla pasażerów, kluczowych dla bezpieczeństwa i komfortu podróży.
Czytaj teżRemonty na Al. Hallera i Grunwaldzkiej w Gdańsku od październikaNaprawa obejmuje tramwaj od dachu po wózki
Jak wyjaśnia Jacek Szmagliński, dyrektor ds. eksploatacji w GAiT, każdy pojazd szynowy co kilkanaście lat musi przejść naprawę główną, by pozostawał w dobrej kondycji technicznej i spełniał wymogi bezpieczeństwa. Po takiej naprawie tramwaj jest porównywalny z całkowicie nowym pojazdem.
Zakres prac obejmuje praktycznie wszystkie zespoły tramwaju. Na dachu wymieniany jest odbierak prądu, serwisowane lub wymieniane są klimatyzatory, przetwornice statyczne i falowniki. W przedziale pasażerskim sprawdzane i w razie potrzeby wymieniane są drzwi oraz platforma dla osób niepełnosprawnych, montowane jest nowe oświetlenie wewnętrzne i nowe ekrany informacji pasażerskiej. Wózki napędowe i koła są wymieniane wraz z przewodami hydraulicznymi, hamulcami i kablami, a kabina motorniczego otrzymuje nowy fotel, rolety przeciwsłoneczne i częściowo przeszklone drzwi. Nadwozie przechodzi wymianę blach poszycia, kompletne lakierowanie oraz montaż nowych, elektrycznie regulowanych i podgrzewanych lusterek, a światła drogowe zastępowane są diodami LED.
Remont kosztuje pięć razy mniej niż nowy pojazd
Proces naprawy trwa około trzech miesięcy, a wykonawca odpowiada również za transport tramwajów do i z Gdańska. Gwarancja na nadwozie po naprawie wynosi 60 miesięcy, natomiast na pozostałe naprawy - 12 miesięcy.
Koszt jednej naprawy głównej to niespełna 5 mln zł brutto. Dla porównania nowy tramwaj, na przykład jeden z zamówionych przez GAiT najdłuższych pojazdów, kosztować będzie ponad 26 mln zł - czyli ponad pięciokrotnie więcej.
Naprawa dotyczy tramwajów PESA 120NaG Swing, które trafiły do gdańskiej floty w 2010 roku. Docelowo naprawę główną przejdzie wszystkie 35 takich pojazdów eksploatowanych przez GAiT, a realizacją zamówienia zajmuje się konsorcjum firm Pesa i Saatz.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Gdańsku.
Powiązane materiały
Gdańsk-Elbląg: nowa linia kolejowa odciąży „dziewiątkę”
W Zintegrowanej Sieci Kolejowej uwzględniono budowę nowego połączenia Gdańsk-Nowy Dwór Gdański-Elbląg. Trasa ma stworzyć alternatywny korytarz do Trójmiasta, odciążyć przeciążoną linię nr 9 i poprawić dostępność komunikacyjną Żuław. Na razie znany jest tylko korytarz przebiegu — o szczegółach zadecydują dalsze analizy techniczne i środowiskowe.
Gdańsk: 3 października wracają tramwaje na Podwale Przedmiejskie
Od soboty 3 października 2026 roku zmienia się organizacja komunikacji w rejonie Podwala Przedmiejskiego w Gdańsku. Po zakończeniu kolejnego etapu remontu torowiska na trasę wracają tramwaje linii 8 i 9, a mieszkańcy Wyspy Portowej zyskają nową, bezpłatną linię autobusową T9. Zmiany obejmą też linie 11 i T8.
Gdańsk, Sopot i Gdynia zarobiły 6,3 mln zł na turystach
Gdańsk, Sopot i Gdynia zebrały w sezonie letnim 2026 r. łącznie ponad 6,3 mln zł z opłat pobieranych od turystów. Wszystkie trzy miasta zanotowały wzrost wpływów rok do roku, ale skala tej kwoty wygląda różnie w zestawieniu z realnymi kosztami letniego utrzymania kurortów.